KILKA
RECENZJI
MOICH PRAC
Obrazy Roberta Przybysza pozostawiają trwały ślad w percepcji odbiorcy, przenikając nie tylko jego wrażliwość, lecz także przestrzeń, w której są obecne. Ich oddziaływanie jest bezpośrednie i niepodważalne. Energia gestu oraz bezkompromisowa szczerość artysty zostają utrwalone w materii malarskiej, w gęstości farby i ekspresyjnej strukturze płótna, tworząc zapis intensywnego procesu twórczego.
Intrygujące pozostaje to, że mimo swojej surowości i autonomii, prace te nie funkcjonują jako zamknięte, odrębne byty. Wchodzą w relację z otoczeniem niemal natychmiast, odnajdując w nim swoje miejsce z naturalną pewnością. Nie narzucają się przestrzeni, lecz prowadzą z nią dialog, redefiniując jej charakter i nadając jej nową, pełniejszą jakość. Takie doświadczenie stało się udziałem naszej kameralnej kawiarnio galerii MOZAIKA w Szczecinie. Spotkanie z twórczością artysty na trwałe przeobraziło nasze postrzeganie struktury wewnętrznej miejsca, które współtworzymy, a także nas samych jako odbiorców i uczestników tego procesu.
Wystawa „Struktury Wewnętrzne”
20.03.2026, Szczecin


Prawdziwej sztuki nie trzeba nazywac, należy ją poczuć. Tak właśnie się stało gdy pierwszy raz zobaczyłam prace Roberta. Obrazy te naturalnie wkomponowują się w przestrzeń i dają poczucie pełni w domowym zaciszu i nie tylko tam. Dziękuję za ten kawałek prawdziwej sztuki.

W naszych wnętrzach pojawiają się nie tylko długo wyszukiwane dodatki, ale także sztuka. Szczególną słabość mam do obrazów Roberta. Pozostawiają jakąś taką niezwykłą przestrzeń do interpretacji i niemalże przenikają do kodu genetycznego mieszkania, tworząc z nim jedność. Za nami kolejna realizacja ZEN IN JAPAN, w której znalazł się obraz, ubrany w czerń. Z bliska wygląda jak popękana i spalona lawą wulkaniczną skamielina i mimo swego chłodu, emanuje spokojem i daje mi niemalże medytacyjne doświadczenia, gdy z nim obcuję.

















